data: 2010-05-24
W życiu każdego rodzica, prędzej czy później, zazwyczaj nadchodzi taki moment, w którym prawdopodobieństwo, że na dowolnie postawione przez nas pytanie czy prośbę usłyszymy „Nie” jest zdecydowanie większe niż dotąd.
Zmniejsza się również prawdopodobieństwo, że dziecko wróci do domu o określonej godzinie bądź raczy nas poinformować o swoim spóźnieniu. NIE LICZ!
Zapewne nie wyrzuci też śmieci, zanim nie powie „zaraz”, które w jego myśleniu rozciągnie się na jakieś trzy dni. W końcu nikt nie sprecyzował ile to właściwie jest „zaraz”.
Słowem – tak czy inaczej, nastolatek – przestanie się liczyć ze swoimi rodzicami.
Dlaczego?
Tak naprawdę to, co my – dorośli – często określamy mianem „buntu”, którego na dodatek zwykle panicznie się boimy, z perspektywy nastolatka to sposób na wyrażanie swoich nowych potrzeb: samodzielności, odpowiedzialności, wolności oraz metoda na wyznaczanie nowych granic relacjach z rodzicami.
Rolą rodziców zatem na tym etapie życia dziecka jest pomóc mu wyznaczyć bezpieczne granice, które będą akceptowane przez obie strony, jednocześnie będą tak wyznaczone, aby dziecko miało poczucie, że rodzice rozumieją, że jego potrzeby zmieniają się wraz z wiekiem.
Ważne jest, żeby rodzice nie tracili kontaktu z dzieckiem i często z nim rozmawiali. Nikt bowiem nie wymyślił jeszcze skuteczniejszej metody wychowawczej, zwłaszcza w okresie dorastania, kiedy często dziecko odczuwa silną potrzebę uwagi i koncentracji na jego problemach.
Ponadto należy pamiętać, że Twoim dzieckiem targają dodatkowo hormony, więc nastolatek staje się bardziej emocjonalny, czasem krzykliwy. Pozwól mu jednak mieć własny punkt widzenia, bo czasy, w których Twoja pociecha bezkrytycznie przyjmowała Twoje zdanie, minęły bezpowrotnie.
Co zrobić gdy moje dziecko wraca zbyt późno?
Jeśli prosisz, żeby Twój nastolatek wrócił z imprezy do domu o 22.00, a w efekcie dziecko wraca o 1.00 i nawet Cię o tym nie poinformowało możesz jedynie zrobić jedno:
Powiedzieć synowi lub córce, że godziny powrotu ustalasz nie dlatego, żeby zaprowadzać kontrolę, ale robisz to z troski. Nie musicie zatem ściśle trzymać się reguł pod warunkiem, że Twoje dziecko będzie informowało Cię o miejscu swojego pobytu i będzie wracało w grupie. Oczywiście nie możesz przy tym zezwolić na notoryczne wracanie w środku nocy, bo w końcu zasada jest zasadą i Twoje dziecko zawsze musi mieć świadomość, że w Waszym domu pewne reguły obowiązują.
A co gdy moje dziecko nie pomaga w domowych obowiązkach?
Cóż. Trudno oczekiwać, że dziecko, które do tej pory miało niewielką ilość prac domowych do wykonania, lub zupełnie nie pomagało nagle bez zająknięcia przyjmie i zaakceptuje nowy porządek. W tej sytuacji najlepiej rozpisać domowe obowiązki wszystkich członków rodziny, tak aby dziecko miało świadomość, że pewne rzeczy wykonują w domu wszyscy, bez wyjątku, a ponadto każdy jest za coś odpowiedzialny. W końcu mama zmywa, tata odkurza, a Ty prasujesz.
Poza tym zanim wydasz dziecku polecenie sprawdź, co robi w tym momencie. Jeśli czyta, uczy się bądź jest czymś wyraźnie zajęte, nie zdziw się, że na Twoje słowa „Bierz się za sprzątanie” nastolatek nie zareaguje uśmiechem. Poczekaj zatem aż Twoje dziecko będzie miało wolna chwilę i dopiero wtedy o coś poproś, przynajmniej unikniecie awantury.
Jak zareagować, gdy dziecko zataja złe stopnie?
Jako rodzic jesteś od tego, żeby pomóc swojemu dziecku. Jeśli nastolatek zataja stopnie to niewątpliwie ma jakieś problemy. Zaobserwuj zatem co się z nim dzieje. Może widzisz, że spędza zbyt wiele czasu przed komputerem, zbyt mało się uczy etc. I nie krzycz, że skoro nazbierał sobie samych jedynek to teraz niech sobie z tym radzi. Lepiej powiedz, że widzisz że ma problemy i w ramach pomocy możesz np. codziennie odpytywać syna lub córkę, bądź wspólnie nadrabiać zaległości.
Autor: Małgorzata Pielka
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka
© Edula.pl 2010