LiveZilla Live Help

Edula

Formularz wyszukiwarki

Artykuły

Opieka

Karać, perswadować czy nagradzać? – czy umiemy odpowiedzieć na pytanie jak wychowywać?

Karać, perswadować czy nagradzać? – czy umiemy odpowiedzieć na pytanie jak wychowywać?

data: 2010-08-12

Od wielu lat metody wychowawcze stosowane przez rodziców w domu są przedmiotem sporów między wychowawcami, pedagogami oraz rodzicami. Jedno jest pewne - dziś matki i ojcowie mają zupełnie inne oczekiwania w stosunku do swoich pociech niż jeszcze kilkanaście lat temu.


Kiedyś rodzicie skupiali się przede wszystkim na tym, by ich dzieci były wrażliwe, empatyczne i zaradne. Podstawowa zasada – musisz sobie umieć poradzić w życiu, ale nie możesz zapominać o innych, bo jesteś częścią społeczeństwa.


Dzisiaj coraz częściej - zwłaszcza wśród młodych rodziców - możemy zauważyć , że równie ważne są takie aspekty jak: pozycja w szkolnych rankingach, czy konkurencja. Można odnieść wrażenie, że w ostatnich latach dzieci zaczęły być traktowane tak, jakby były "egzotycznymi roślinami, które wymagają specjalnych warunków, aby mogły się w pełni rozwijać". Takie podejście zasadniczo zmienia model rodziny i sprawia, że zupełnie inaczej traktujemy dzieci.


Przykłady?
Karmienie piersią. Kiedyś było oczywiste, że dziecko jest karmione piersią pod warunkiem, że mama ma pokarm. Dzisiaj wiele matek uważa, że jeśli brakuje im pokarmu to nie nadają się do tej roli. Do tego dochodzą informacje z mediów, których przekaz w istocie propaguje hasła typu: "karmienie piersią jest zdrowe dla dziecka", "karmisz piersią jesteś dobrą, dbająca o swoją pociechę matką", "karm przez dwa lata". A prawda jest taka, że czasem matkom brakuje pokarmu. Dla jasności - kiedyś też brakowało i nie mamy wątpliwości, że w przyszłości też będzie się to zdarzało.


Czytanie dzieciom. Kiedyś czytało się tak ot, po prostu. Nikt nie wątpił, że to ważny element wychowawczy. Rodzice więc wieczorem zasiadali z dzieckiem i czytali tak długo, aż maluch zasnął. Dzisiaj teoretycznie wygląda to podobnie, ale od kiedy tak głośno mówi się o korzyściach płynących choćby z kilkunastominutowego czytania dzieciom, coraz częściej spotykamy rodziców, którzy kurczowo trzymają się tych minut. A istota tkwi nie w czasie czytania, ale w samym fakcie jego zaistnienia. Czytanie bowiem nie powinno być „odklepaniem” bajki. To dla dziecka czas spędzony sam na sam z mamą lub tatą.


Zabawki edukacyjne. Kiedyś zabawki wykonywano z prostych przedmiotów i prawdopodobnie miały one taką samą wartość edukacyjną, jak te o których opowiadają nam telewizyjni eksperci. Nie namawiamy jednak teraz do odrzucenia nowoczesnych zabawek, ale zalecamy umiar w skupianiu się nad edukacyjną rolą przedmiotów. Przecież w istocie to nie zabawki uczą dziecko, ale rozsądnie prowadzona zabawa. Zatem niezależnie od tego jaką ideologię dopiszemy do najbardziej wyrafinowanych zabawek, jeśli nie umiemy się bawić z dzieckiem to choćby zabawka była rekomendowana przez wszystkie dziecięce organizacje świata - jej rola edukacyjna będzie żadna.


Tak powstaje w rodzicach przekonanie, że dzieci muszą mieć to i tamto, takiego a nie innego gatunku, takiego a takiego koloru, bo jeśli będą miały inne to pewnie ze stratą dla rozwoju intelektualnego dziecka.


W efekcie współcześni rodzice nie są już podobni do naszych.  Często zbytnio przywiązują uwagę do tego, co zdaniem innych oni sami powinni wprowadzać we własnym domu, otaczają dziecko przedmiotami rekompensując mu tym samym np. swój brak czasu, zapominając przy tym, że najważniejszy dla dziecka jest czas spędzony z rodzicami.


Ważne zatem jest znalezienie złotego środka między różnymi metodami wychowawczymi. Poniżej przedstawimy kilka metod wychowawczych. W tym miejscu należy zaznaczyć, że zgodnie z teorią Krzysztofa Konarzewskiego obok metod indywidualnych (do których zaliczamy: modelowanie, perswazję, technikę zadaniową, nagradzanie i karanie) wyróżniamy również metody grupowe (które jednak w tym artykule pominiemy).


Modelowanie:


Metoda modelowania uważana jest za jedną z najskuteczniejszych metod wychowawczych. Zasadniczo bowiem opiera się na przykładzie. Dużą skuteczność metody właściwie w pełni uzasadnia stwierdzenie: „słowa uczą, a przykłady przyciągają”.

 

Metoda ta wykorzystuje przede wszystkim fakt, że każdy z nas w sposób nieświadomy przyswaja zachowania innych ludzi, z którymi czuje się blisko związany. Zdaniem psychologów u dzieci ta skłonność jest dużo większa niż u dorosłych, zatem warto ją wykorzystać do kształtowania pożądanych postaw u maluchów.


Warto także wiedzieć, że modelowaniu podlegają przede wszystkim postawy związane z funkcjonowaniem w społeczeństwie.


Perswazja:


Metoda perswazyjna skupia się na uświadamianiu dzieciom i młodzieży, że każdy człowiek ma w życiu swoje prawa i obowiązki. Stosowanie tej metody związane jest z kształtowaniem postaw prospołecznych poprzez wytłumaczenie dziecku czym są normy i wartości.


Zatem to zwykle właśnie dzięki perswazji dzieci uczą się odróżniać dobro od zła. Jednak na tej metodzie nie może opierać się cały proces wychowawczy, bowiem jej skuteczność na dłuższą metę jest niewielka. Najlepiej zatem stosować perswazję wzbogacając ją o modelowanie. To oczywiście wciąż nie gwarantuje stuprocentowego sukcesu i spokoju w domowym zaciszu, ale warto próbować.


Metoda zadaniowa:


Polega przede wszystkim na przydzielaniu dzieciom zadań, których wykonanie doprowadza do konstruktywnego efektu, czyli najczęściej do zmiany zachowania. Metoda zadaniowa sprawdza się często w rodzinach wielodzietnych, gdzie poszczególni członkowie rodziny siłą rzeczy muszą dzielić się obowiązkami. Dzieci uczą się wówczas pomagania innym, działania na rzecz domu i rodziny oraz ustępowania i pomagania np. młodszemu rodzeństwu.


Dużo trudniej wprowadzić tę metodę w rodzinach modelu 2+1. Jedynacy bowiem mają mniej okazji do funkcjonowania w szerszym i zróżnicowanym gronie, dlatego ciężko im zrozumieć, że zadania i obowiązki po prostu trzeba wykonywać. Stąd też bierze się częsty u jedynaków brak zrozumienia, że inni ludzie też mają jakieś potrzeby, które trzeba respektować.


Można oczywiście zminimalizować dziecięcy egocentryzm. Wystarczy po prostu wysłać dziecko do przedszkola, bądź w inny sposób zadbać o kontakt naszej pociechy z rówieśnikami.


Podstawowym błędem rodziców z reguły jest nadmierne przekonanie, że jedynym obowiązkiem dziecka jest nauka. Rodzice zatem często wyręczają swoje dzieci we wszystkim, budując w nich przekonanie, że na takich samych zasadach opiera się życie społeczne.


Nagradzanie:


Metoda nagradzania zwana jest również metodą pozytywnego wzmocnienia. Nagradzanie zatem polega na skupianiu się na pozytywnych aspektach zachowania dzieci, czyli w gruncie rzeczy na chwaleniu i dawaniu nagród. Nagradzanie jest tym skuteczniejsze im nagroda jest bardziej dostosowana do wieku i oczekiwań dziecka.


Jednak aby prawidłowo stosować tę metodę powinniśmy pamiętać o kilku podstawowych rzeczach:


- należy wzmacniać jedynie zachowania pożądane, wszelkie przejawy zachowań destrukcyjnych powinno się świadomie ignorować.
- zachowania, które chcemy w dziecku utrwalić powinniśmy wzmocnić pochwałą i nagrodą bezpośrednio po zaistnieniu danej sytuacji.
- im częściej zaczyna pojawiać się u naszej pociechy konkretne, pożądane zachowanie tym rzadziej powinniśmy na nie reagować. Chodzi bowiem głównie o to, aby uświadomić dziecku, że na pochwałę i nagrodę trzeba sobie zapracować.
- wraz z wiekiem dziecka eliminujemy nagradzanie w postaci zabawek, słodyczy czy lodów.

 

Pedagodzy dowiedli, że stosowanie tej metody:


- pozytywnie wpływa na kształtowanie postaw
- działa motywująco
- rozwija kreatywność
- kształtuje poczucie własnej wartości.


Karanie:


Metoda karania jest najczęściej stosowana. Jej celem jest zminimalizowanie szansy na powtórzenie zachowania, które w oczach rodziców jest niepożądane.


Podstawową zasadą tej metody jest wytłumaczenie dziecku dlaczego zostaje ukarane.


Warto jednak przy tym pamiętać, że karanie na ogół – i tu zgadza się ze sobą większość pedagogów- nie eliminuje złych zachowań, a jedynie je na moment tłumi.


Większość rodziców łączy ze sobą wymienione powyżej metody wychowawcze. Niezależnie jednak od tego, który sposób wychowywania dziecka uznamy za najodpowiedniejszy pamiętajmy, że najważniejsze to nie dać się zwariować.

 

Nasze dziecko nie musi być książkowym odzwierciedleniem idealnego malucha, a my nie musimy modelowo odtwarzać podręcznikowych sposobów wychowania, zwłaszcza że na przestrzeni lat metody wychowawcze wyraźnie się zmieniają.


Autor: Małgorzata Pielka.

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka
© Edula.pl 2010