data: 2010-09-07

Zgodnie z najnowszym raportem NIK, trzy czwarte ze skontrolowanych przez Izbę szkół nie potrafi zadbać o swoich uczniów podczas zajęć z wychowania fizycznego. Ponadto blisko połowa z tych placówek nie posiada podstawowego wyposażenia choćby w postaci - wydawałoby się oczywistej - sali gimnastycznej.
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę na 42 szkołach publicznych. W szczegółowym raporcie NIK czytamy między innymi, że zaledwie 57% szkół dysponuje halami sportowymi lub choćby salą gimnastyczną. Zaś ok. 29% szkół dysponuje miejscem, w którym prowadzi lekcje w-f'u, ale sale o powierzchni mniejszej niż 162m2 krótko mówiąc nie nadają się do grupowych zajęć sportowych.
Należy przy tym jeszcze dodatkowo pamiętać, że liczba sal to jedno, a dostępność do nich to drugie. Szkoły, które funkcjonują w zespołach mają zwykle jedną salę gimnastyczną dla wszystkich uczniów.
Jednak dużo bardziej niepokojące są dane związane z bezpieczeństwem dzieci podczas lekcji wychowania fizycznego.
Bowiem aż 75% skontrolowanych szkół nie spełnia podstawowych kryteriów, takich jak:
- dobry stan techniczy sal oraz boisk
- odpowiedni stan urządzeń (21% skontrolowanych placówek dysponowała sprzętem nie mającym odpowiednich atestów i certyfikatów)
- odpowiednie przeszkolenie nauczycieli prowadzących zajęcia sportowe w szkołach ( 18% szkół nie szkoliło nauczycieli w zakresie pierwszej pomocy)
- przyjmowanie do klas o profilu sportowym jedynie uczniów przebadanych przez lekarza stwierdzającego, że nadmierny wysiłek fizyczny nie jest zagrożeniem dla zdrowia dziecka
Zaskakujący jest jednak fakt, że choć w blisko 59% placówek wychowanie fizyczne prowadzą nauczyciele będący na najwyższym szczeblu zawodowego awansu, to niestety kwalifikacje prowadzących zajęcia nijak nie przekładają się na ich atrakcyjność. Ulubionymi formami aktywności sportowej są bowiem gry zespołowe (siatkówka, koszykówka, tenis stołowy) oraz gimnastyka. I tak rok w rok. Większość uczniów o basenie, tańcu czy jeździe konnej może w ramach zajęć szkolnych jedynie pomarzyć.
NIK zwraca również uwagę na spadającą liczbę uczniów aktywnie uczestniczących w zajęciach. Uczniowie nie ukrywają, że lekcje są nudne, nauczyciele w żaden sposób nie urozmaicjaą lekcji, więc rodzice uczniów zwykle w takiej sytuacji starają się uzyskać od lekarza zwolnienie z wychowania fizycznego. -Jak ma się nudzić, albo robić ciągle to samo, to wolę zadbać o rozwój fizyczny swojego dziecka sama. Syn poza szkołą chodzi na basen, gra w piłkę nożną. - mówi mama ucznia jednego z podwarszawskich szkół.
Redakcja Edula.pl
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka
© Edula.pl 2010